1. ‘’ Nagle zobaczyłem pająka i…………’’
Wstałam o ……… no właśnie o której???. Sięgnęłam ręką w miejsce gdzie powinien leżeć budzik…… i co?!?!?!...... nie ma go !!!!!!. Podniosłam się do pozycji siedzącej. Nie mogłam jednak otworzyć oczu bo oślepiło mnie światło. Gdzie ja jestem?!?!?!. W końcu udało mi się otworzyć oczy i gdzie jestem????. Na dworzu!!!!!. A dokładniej to w ogródku przy huśtawce, na dodatek jestem ubrana w śpioszki. Nie nooo ja go zabije.
- Louis!!!!!!!!!!!! – zaczęłam się wydzierać na całe podwórko. – Louis!!!!!!!!!!!! -. Krzyczałam tak z 10 min do czasu gdy nie zaczęło gardło mnie boleć. Postanowiłam iść do domu. Okryłam się kołdrą i skierowałam się w stronę drzwi. weszłam do środka i zobaczyłam siedzących na kanapie czterech pięknych chłopaków i mojego brahola. Z nich najbardziej spodobał mi się:
( http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQNP3OelRxobhxhD9HDPQ5p_lw-fEXFA-daLIPi0GopzB5_uoV- )
Ma takie słodkie oczy …… ahhh……. Nie!!! opanuj się!!! Obiecałaś coś sobie!!. Stałam tam przez jakiś czas patrząc się na tą piękność. Patrzyłam na niego tak z 6 minut gdy nagle przeniósł swój wzrok na mnie i szeroko się uśmiechnął. Ja odwzajemniłam gest i spuściłam z niego wzrok przenosząc go na Louisa. Harry spojrzał na niego i kiwnął głową w moją stronę. Louis przeniósł swój wzrok na mnie i uśmiechnął się niewinnie.
- Louis!!! – krzyknęłam na niego z wzrokiem mordercy.
- co??? – spytał jakby nie wiedział o co chodzi.
- GÓWNO!!!! – krzyknęłam do niego i w tedy wszyscy lekko się zaśmiali oprócz Louisa. – to ty zrobiłeś?!?!?! A zresztą co ja się pytam oczywiście, że ty!!! A kto mu…….
- to ja – odezwał się Harry. Nie no tym to mnie zaskoczył. Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem. Obcy chłopak przebiera mnie w śpioszki i jeszcze widzi mnie w bieliźnie. Ja go zabiję!!
- eee…….. co przepraszam??? – spytałam
- no to się zacznie – powiedział szeptem Louis unikając mojego wzroku.
- no tak …….. sory ale nie mogłem się powstrzymać – powiedział poczym spojrzał na mnie z oczami kota ze shreka. Aaaaa zastrzelcie mnie!!!!
- dobra ale następnym razem pożałujesz – powiedziałam i poszłam na górę do swojego pokoju. Usłyszałam ciche
- no nieźle stary. Mnie to by skopała – powiedział Louis i przybili ze sobą żółwika. Zeszłam jeszcze na chwilę na duł.
- ty – wskazałam palcem na Harrego. – masz 10 min żeby wstawić mi to łóżko z powrotem do pokoju, jasne? – powiedziałam całkiem poważnie. On tylko pokiwał głową. Już się nimi za bardzo nie przejmowałam i poszłam do swojego pokoju. KU...rna jaki bajzel!! Misze w końcu tu posprzątać. Ale tak właściwie po co? Skoro dzisiaj wyjeżdżam? Czekaj czekaj…… wydaje mi się czy coś miałam zrobić? Eee…. Wydaje mi się. W końcu ściągnęłam z siebie tą cholerną kołdrę i podeszłam do szafy. Wybrałam:
( http://img179.imageshack.us/img179/5444/zestaw10fl2.png )
Uczesałam się i zeszłam na duł z walizkami. Oni nadal tam siedzieli. A tak właściwie co oni tu jeszcze robią?? Zauważyłam, że są wszyscy oprucz Harrego.
- yyyy…. A gdzie jest Hary? – spytałam. Już chcieli mi coś odpowiedzieć ale nagle do salonu wparował Harry cały w pajęczynie. Wszyscy wpadli w niepohamowany śmiech. Oprucz mnie bo niewiedziałam o co im kur*a chodzi.
- yyyy…….. mogę wiedzieć co ty robisz? – spytałam
- co ja robię?? Co ja robię?!?! Twój braciszek oszukał mnie i powiedział, że w waszym domu mieszkał hrabia i schował swój cenny skarb gdzieś na waszym strychu. No więc ja tam poszedłem i szukałem chyba z 21 minut, I NIC!!!! Nagle zobaczyłem pająka i uciekłem. – powiedział poczym i ja również wpadłam w niepohamowany śmiech.
- i….i…. i to wszystko, to jak wyglądasz to przez pająka??? Haha. Dobre brat. Haha – powiedziałam i przybiłam z moim bracholem żółwika. Nagle do domu wparował…………
_____________________________________________--
Sorka, że tak długo nie dawałam tego rozdziału. Wiem, że i tak jest do bani. Wiem. :( mam nadzieję, że nie przestaniecie mnie czytać. Jeszcze raz sorka, że taki nudny i krótki ale nie miałam weny.
DO NAPISANIA :*
Wstałam o ……… no właśnie o której???. Sięgnęłam ręką w miejsce gdzie powinien leżeć budzik…… i co?!?!?!...... nie ma go !!!!!!. Podniosłam się do pozycji siedzącej. Nie mogłam jednak otworzyć oczu bo oślepiło mnie światło. Gdzie ja jestem?!?!?!. W końcu udało mi się otworzyć oczy i gdzie jestem????. Na dworzu!!!!!. A dokładniej to w ogródku przy huśtawce, na dodatek jestem ubrana w śpioszki. Nie nooo ja go zabije.
- Louis!!!!!!!!!!!! – zaczęłam się wydzierać na całe podwórko. – Louis!!!!!!!!!!!! -. Krzyczałam tak z 10 min do czasu gdy nie zaczęło gardło mnie boleć. Postanowiłam iść do domu. Okryłam się kołdrą i skierowałam się w stronę drzwi. weszłam do środka i zobaczyłam siedzących na kanapie czterech pięknych chłopaków i mojego brahola. Z nich najbardziej spodobał mi się:
( http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQNP3OelRxobhxhD9HDPQ5p_lw-fEXFA-daLIPi0GopzB5_uoV- )
Ma takie słodkie oczy …… ahhh……. Nie!!! opanuj się!!! Obiecałaś coś sobie!!. Stałam tam przez jakiś czas patrząc się na tą piękność. Patrzyłam na niego tak z 6 minut gdy nagle przeniósł swój wzrok na mnie i szeroko się uśmiechnął. Ja odwzajemniłam gest i spuściłam z niego wzrok przenosząc go na Louisa. Harry spojrzał na niego i kiwnął głową w moją stronę. Louis przeniósł swój wzrok na mnie i uśmiechnął się niewinnie.
- Louis!!! – krzyknęłam na niego z wzrokiem mordercy.
- co??? – spytał jakby nie wiedział o co chodzi.
- GÓWNO!!!! – krzyknęłam do niego i w tedy wszyscy lekko się zaśmiali oprócz Louisa. – to ty zrobiłeś?!?!?! A zresztą co ja się pytam oczywiście, że ty!!! A kto mu…….
- to ja – odezwał się Harry. Nie no tym to mnie zaskoczył. Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem. Obcy chłopak przebiera mnie w śpioszki i jeszcze widzi mnie w bieliźnie. Ja go zabiję!!
- eee…….. co przepraszam??? – spytałam
- no to się zacznie – powiedział szeptem Louis unikając mojego wzroku.
- no tak …….. sory ale nie mogłem się powstrzymać – powiedział poczym spojrzał na mnie z oczami kota ze shreka. Aaaaa zastrzelcie mnie!!!!
- dobra ale następnym razem pożałujesz – powiedziałam i poszłam na górę do swojego pokoju. Usłyszałam ciche
- no nieźle stary. Mnie to by skopała – powiedział Louis i przybili ze sobą żółwika. Zeszłam jeszcze na chwilę na duł.
- ty – wskazałam palcem na Harrego. – masz 10 min żeby wstawić mi to łóżko z powrotem do pokoju, jasne? – powiedziałam całkiem poważnie. On tylko pokiwał głową. Już się nimi za bardzo nie przejmowałam i poszłam do swojego pokoju. KU...rna jaki bajzel!! Misze w końcu tu posprzątać. Ale tak właściwie po co? Skoro dzisiaj wyjeżdżam? Czekaj czekaj…… wydaje mi się czy coś miałam zrobić? Eee…. Wydaje mi się. W końcu ściągnęłam z siebie tą cholerną kołdrę i podeszłam do szafy. Wybrałam:
( http://img179.imageshack.us/img179/5444/zestaw10fl2.png )
Uczesałam się i zeszłam na duł z walizkami. Oni nadal tam siedzieli. A tak właściwie co oni tu jeszcze robią?? Zauważyłam, że są wszyscy oprucz Harrego.
- yyyy…. A gdzie jest Hary? – spytałam. Już chcieli mi coś odpowiedzieć ale nagle do salonu wparował Harry cały w pajęczynie. Wszyscy wpadli w niepohamowany śmiech. Oprucz mnie bo niewiedziałam o co im kur*a chodzi.
- yyyy…….. mogę wiedzieć co ty robisz? – spytałam
- co ja robię?? Co ja robię?!?! Twój braciszek oszukał mnie i powiedział, że w waszym domu mieszkał hrabia i schował swój cenny skarb gdzieś na waszym strychu. No więc ja tam poszedłem i szukałem chyba z 21 minut, I NIC!!!! Nagle zobaczyłem pająka i uciekłem. – powiedział poczym i ja również wpadłam w niepohamowany śmiech.
- i….i…. i to wszystko, to jak wyglądasz to przez pająka??? Haha. Dobre brat. Haha – powiedziałam i przybiłam z moim bracholem żółwika. Nagle do domu wparował…………
_____________________________________________--
Sorka, że tak długo nie dawałam tego rozdziału. Wiem, że i tak jest do bani. Wiem. :( mam nadzieję, że nie przestaniecie mnie czytać. Jeszcze raz sorka, że taki nudny i krótki ale nie miałam weny.
DO NAPISANIA :*
Tagi:
1
11.02.2012 o godz. 12:36
11.02.2012, 20:16
ulma224 napisał(a):
Ppppprosze naatepne nie mogę się doczekać...:(((
11.02.2012, 19:33
Stephanie napisał(a):
dla mnie nie jest nudny, ja chcę jak najszybciej następny rozdział
11.02.2012, 15:58
kasia24209
napisał(a):
tsa nudny ;D Jasne chyba w twojej główce ;D
Rozdział jest przecudny ;)
Czekam na nn;*
Rozdział jest przecudny ;)
Czekam na nn;*
11.02.2012, 12:52
Beautiful
napisał(a):
Fajne :D
Czekam na nowy.
także mam opowiadanie o 1D :)
ZAPRASZAM DO MNIE ,BIJACZ! musze sie reklamować od nowa . xD heuheuheu..
Czekam na nowy.
także mam opowiadanie o 1D :)
ZAPRASZAM DO MNIE ,BIJACZ! musze sie reklamować od nowa . xD heuheuheu..








i zapraszam do mnie !!:))